Rodzaj obiektu:
Szukaj po nazwie:
Cena do:

Święto Bacowskie na Tarasówce


Chyba nie ma wędrowca, który przemierzając Tatry i Podhale, nie chciałby go spróbować. Oscypek czyli twardy, owczy ser solony i wędzony, mający kształty baryłki o zwężonych końcach, wyciskany w drewnianych, często rzeźbionych artystycznie formach jest smakołykiem niebywale przez niego pożądanym.

Żeby ów regionalny rarytas powstał, potrzebne są góry, owce, juhasi i baca, który zajmuje się wyrobem sera. W Małem Cichem 3 maja każdego roku odbywa się święto, które bacowanie otacza szczególną troską, podkreśla jego wyjątkowy, związany z tradycją charakter.

To Święto Bacowskie na Tarasówce, podczas którego przy wtórze śpiewanych przez dziewczęta i juhasów pieśni baca z bacową okadzają owce i kropią je wodą święconą, by odpędzić od nich nieszczęścia, a potem wypuszczają zwierzęta na hale, gdzie pozostają zwykle do św. Michała czyli 29 września.

Przy tej okazji, z kapliczki św. Bartłomieja ksiądz głosi kazanie, a baca raczy gości Tarasówki przygotowanym przez siebie poczęstunkiem z owczego sera i żętycy. 




Przyjaciele serwisu: Konferencje Ciechocinek Mrzeżyno Ośrodki szkoleniowe Dąbki Zdrój Domy do wynajęcia Ustka Apartamenty
Nazwa wsi świetnie przedstawiajej charakter. Małe Ciche to jedna z najmniejszychnajmniejszychnajmniejszychnajmniejszych ale bardzo malowniczych miejscowości umiejscowionych na terenie Podhala. Do niedawna była to wieś w której faktycznie tylko latem przyjeżdżali wielbiciele spokojnego odpoczynku. Aktualnie Małe Ciche staje się z wolna ośrodkiem zimowym ale nadal przeważają tu urlopowicze marzący o ciszy spokoju i odpoczynku od miejskiego hałasu. Największą zaletą miejscowości jest oczywiście możliwość poszusowania na nartach a w sezonie letnim spacery po wytyczonych górskich szlakach. We wsi nie ma zabytków architektonicznych ani muzeów. Można jednak udać się do Zakopanego w którym jest bardzo dużo takich miejsc a do Małego Cichego przyjechać na nocleg. Szeroka baza noclegowa jest urozmaicona i przeznaczona dla każdego urlopowicza a po całym dniu wędrówek czy szusowaniu na nartach trzeba zajść do miejscowej karczmy by posmakować regionalnego jedzenia.